Motocyklowy ubiór - w co się zaopatrzyć, żeby było bezpiecznie.

Rozpoczęcie sezonu motocyklowego dopiero za jakiś czas, chociaż już gdzieniegdzie widać motocykle na drogach, a dla niektórych ten sezon nigdy się nie kończy. Dla tych, którzy dopiero się na niego przygotowują, kompletując strój, dla tych którzy nie mają zielonego pojęcia o motocyklach oraz dla tych, którzy wręcz tym żyją jest dzisiejszy post. Postanowiłam bowiem napisać trochę o motocyklowym ubiorze.


Przy bardzo dobrej umiejętności prowadzenia motocykla i rozsądku oraz wyobraźni, odpowiednio dobrany strój motocyklowy to podstawa. Bez choćby jednej z wymienionych lepiej nie wsiadać na motocykl (aczkolwiek ile ludzi tyle opinii na ten temat). Nie ma co kusić losu! 

Przejdźmy więc do konkretów. Co trzeba na siebie założyć aby:
a) było bezpiecznie
b) nie rozchorować się
c) wyglądać jak rasowy motocyklista (to tylko stylowy, niewymagany podpunkt ;P w końcu wygląd przy wyborze ubioru motocyklowego stawiamy na ostatnim miejscu)?

KASK



Zdecydowanie nr 1 na liście. Nie bez potrzeby jest on jednocześnie jedynym wymaganym wedle prawa elementem, który posiadać musi KAŻDY motocyklista (no i prawko rzecz jasna). Nie wolno na nim oszczędzać. Na kaski po kilkadziesiąt złotych nie ma w ogóle co patrzeć,  przy jednym zetknięciu z asfaltem nadają się tylko w jedno miejsce, do kosza... Dobry kask to wydatek rzędu kilku ale stówek. Wiadomo, im droższy tym lepszy (tak jest prawie ze wszystkim). Jego wygląd i dodatkowe funkcje to już wybór indywidualny. Pod tym względem oferta jest bardzo szeroka. Na rynku znajdziemy kaski w wielu kolorach, matowe lub błyszczące, z szybką przeciwsłoneczną lub bez. Najważniejsze, żeby był wykonany z wytrzymałego materiału oraz nie był podatny na zarysowania.   




KOMINIARKA/CHUSTA


Ten element to tylko dodatek. Warto mimo wszystko o niego zadbać, gdyż chroni on nasze gardło. Chyba nikt nie chce po jednej przejażdżce się rozchorować i na jakiś czas zrezygnować z motocykla, prawda? ;D Wybór tych gardłowych ochraniaczy jest ogromny. Zarówno pod względem kolorystycznym, jak i pod względem "budowy". Moim zdaniem najlepsze są te, które nachodzą również na nos (np. ta ze zdjęcia lub kominiarka). Mamy wtedy pewność, że nic się nie zsunie, odsłaniając tym samym to co chcemy chronić. Miałam taką sytuację kilka razy i uwierzcie, nie jest to ani wygodne ani też nie spełnia wówczas swoich funkcji... 

KURTKA


Kolejna część ubioru, na której nie wolno oszczędzać. Droga = dobra. W kurtce motocyklowej najważniejsze są ochraniacze wbudowane w kurtkę. Powinny znajdować się na plecach, ramionach oraz łokciach. Dodatkowo warto również zadbać o to, by kurtka wyposażona była w "wywietrzniki". Są one zbawienne w ciepłe dni (nie zapewniają jednak całkowitej ulgi, raptem lekką). Ale don't stress, w niektórych miejscach są one na suwak, tak aby przy chłodniejszych przejażdżkach nie zmarznąć. Na rynku motocyklowym mamy do wyboru kurtki skórzane lub materiałowe. Wśród nich kolorystyka jest również bogata. Można śmiało spasować kolor stroju z kolorem np. motocykla :D.  




SPODNIE


W tym przypadku jest dokładnie tak samo jak z kurtką. Dobrze, gdy spodnie mają wewnątrz ochraniacze na kolanach i biodrach. Istotną kwestią jest również możliwości połączenia ze sobą kurtki i spodni za pomocą np. zamka. Wówczas zabezpieczamy swoje plecy przed wiatrem i chłodem.



BIELIZNA TERMOAKTYWNA

Warto się w nią zaopatrzyć i zakładać, niezależnie od pogody. Istnieją bowiem zarówno takie, które świetnie ocieplą nas w trakcie chłodnej pogody, jak i te które uchronią nas przed zagotowaniem się, gdy na dworze +30 stopni. 

BUTY


Przede wszystkim powinny być za kostkę, aby ją chronić. Specjalne buty motocyklowe mają w tym miejscu również usztywnienia dla dodatkowego zabezpieczenia. 


RĘKAWICZKI


Nie są niezbędne, ale to zawsze też jakaś ochrona. Ten element stroju posiada usztywnienia na każdy palec oraz dłoń. W zimniejsze dni zdecydowanie polecam założenie rękawiczek, gdyż prędkość wraz z wiatrem potrafią nieźle zmrozić ręce. 


Po zebraniu tych wszystkich rzeczy mamy pełen strój motocyklowy i możemy ruszać w drogę :). Niestety skompletowanie go całego wymaga od nas posiadania co najmniej 1,500 zł. Jednak nie trzeba kupować wszystkiego na raz. Lepiej, żeby kompletowanie zajęło dłużej a żeby każdy jeden element był na prawdę porządny i przemyślany. 



Następny motocyklowy post pojawi się zapewne wraz z wyjęciem naszego motocykla z garażu. Wówczas zobaczycie już pewnie cały strój na mnie :). 

Dla tych co już jeżdżą, życzę bezpiecznych i udanych przejażdżek, a dla tych co tak jak ja jeszcze czekają na ładną i w miarę ciepłą pogodę,  aby nastała ona jak najszybciej (no i jasne, że też aby wszystko , gdy już nastanie, przebiegało bezpiecznie i miło :)).

Buziaki,

LaBonny

14 komentarzy:

  1. kurcze, profesjonalistka :) ja to bym nigdy nie wsiadła na taką maszynę, podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się bałam, ale jak już w końcu się przełamałam to się zachwyciłam motocyklami :D

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  2. Ja również bałabym się wsiąść na takie coś :P
    Co powiesz na wspólną obserwację ? -zacznij a ja zrewanżuje się tym samym
    Zapraszam również do konkursu na moim blogu, można wygrać np. perfumy, pomadkę do ust i kilka innych perełek :D


    magicworldprincesscarmen.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Motocykl to nie dla mnie nawet mąż nie lubi :) ale Ciebie podziwiam :)
    Dziękuję za odwiedziny i oczywiście zostaje u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co podziwiać jeszcze, póki co jestem tylko pasażerem :)

      Usuń
  4. Chciałabym jeździć na motorze! Chyba pociągają mnie niebezpieczne rzeczy :p
    Mój Blog
    Konkurs

    OdpowiedzUsuń
  5. Trafiłam na twojego bloga przez instagrama, zostaje tutaj na dłużej. Post jak najbardziej super :D
    Ponieważ interesuje się motoryzacją, etc. Czekam na nowe posty.

    Pozdrawiam, Ania :*
    siedemnastkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Trafiłam na twojego bloga przez instagrama, zostaje tutaj na dłużej. Post jak najbardziej super :D
    Ponieważ interesuje się motoryzacją, etc. Czekam na nowe posty.

    Pozdrawiam, Ania :*
    siedemnastkaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo ;) Posty o tej tematyce będą pojawiać się na bank ;)

      Usuń
  7. Ubiór motocyklowy to podstawa, jeśli myśli się poważnie o jeździe. Szkoda tylko, że co raz częściej widzę osoby, które nie przywiązują uwagi bezpiecznego stroju.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No niestety nie wszyscy myślą rozsądnie... Oby ta sytuacja się polepszyła i więcej osób jeżdżących na motocyklach dbało o swój strój i bezpieczeństwo swoje i innych :)

      Usuń

Copyright © 2014 Labonny blog , Blogger