Pudełkomania: Shinybox wrzesień 2016

Witajcie :D


Czas biegnie jak szalony, poznać to można chociażby po pudełkach Shinybox :D. Ledwo co na blogu pojawiła się zawartość sierpniowego pudełka, a właśnie piszę dla Was opis tego, co znajduje się we wrześniowej edycji :D.

Mogłoby się wydawać, że wrzesień to czas nostalgii i leżenia pod kocykiem :P. Otóż nie Kochani! Shinybox wychodzi na przeciw pesymistycznym jesiennym myślom i zachęca nas do wygrzebania się ze sterty lamentu i lenistwa :D. Wrześniowe pudełko zatytułowane "Your Beauty, Your Body, Your Choice!" powstało we współpracy z Jatomi Fitness, popularną siecią siłowni. Zaraz, zaraz! Kosmetyczny box i siłownia?! Cóż to za połączenie? Ciekawe prawda? :D Tym bardziej śpieszno mi było do poznania zawartości takiej mieszanki :). Również jesteście ciekawi co kryje wrześniowy Shinybox? W takim razie otwieramy! :D



Już pierwsze podniesienie pudełka wywołało u mnie bardzo pozytywne zdziwienie. Okazało się być ono naprawdę ciężkie. Oznaczać to mogło jedno: porządna zawartość :D Ale czy na pewno? :D


Moje wrześniowe pudełko wypełnione jest 15 produktami, w tym aż 12 pełnowymiarowymi oraz 3 próbkami. Wszystko za sprawą tego, iż Shinybox okazał się być wersją BIG i do tego wszystkiego jeszcze "Szczęśliwym pudełkiem", czyli zupełnymi nowościami wprowadzonymi przez firmę. Byłam totalnie zaszokowana widząc tak duże pudełko, zwłaszcza, że to dopiero mój drugi Shinybox :D. Przejdźmy jednak do konkretów :).


Całość pudełka podzielić można na trzy części: zdrowe odżywianie, pielęgnacja i kolorówka. Taka różnorodność jest jak najbardziej na plus, gdyż w końcu sama pielęgnacja w tych pudełkach po pewnym czasie może się znudzić.



Wśród części "żywieniowej" dla mnie największym zaskoczeniem nie było stricte jedzenie a płyta z programem dietetyczno-treningowym na 13 tygodni Noble Health. Staram się uważać na to co jem i ćwiczyć, jednak jako początkujący czasami nie wiem co przygotować do jedzenia, bądź jak rozłożyć ćwiczenia. Cudów się po niej oczywiście nie spodziewam, ale z wielką chęcią wypróbuje tego co zawiera płytka, bo a nóż coś pomoże, zainspiruje.



Wystrzeganie się słodyczy to dla osób dbających o siebie nie lada wyzwanie :D. Na rynku mamy bardzo wiele tzw. batoników zbożowych czy też proteinowych, ale w większości z fit mają wspólną tylko nazwę. We wrześniowym Shinybox znajdziemy batonik proteinowy Sportdefinition That's The Way Sticks w trzech wariantach smakowych: toffi, czekoladowy i waniliowy. Wygląda dość ciekawie i niecodziennie, więc warto spróbować, zwłaszcza że produkt jest na bazie masła orzechowego, które obecnie stanowi moje główne zastępstwo słodyczy :D.


Ostatnim produktem z części zdrowego odżywiania jest paczka nasion Chia ViVio. W internecie znajdują się miliony zdjęć z pięknymi deserami z tychże nasion jednak ja jakoś nie mogę się za to zabrać, mimo że już jedna paczka Chia zalegała u mnie w domu :P. Może kiedyś najdzie mnie ochota na testowanie puddingu :).


Przejdźmy teraz do pielęgnacji. Wśród próbek w pudełku znalazło się rozświetlające serum anti-ageing Flavo-C marki Auriga oraz krem wypełniająco-modelujący do twarzy firmy Charmine Rose. Oba produkty nastawione są na przeciwzmarszczkową pielęgnacje twarzy. Jestem jeszcze w tym wieku, że walka ze zmarszczkami nie spędza mi snu z powiek, a tym bardziej moja twarz nie zalicza się do skóry dojrzałej, dla jakiej przeznaczony jest krem. W tym wypadku ankieta Shinybox chyba nie do końca zadziałała, gdyż do wyboru były również dwa inne rodzaje tego kremu. Mimo wszystko warto rozpocząć opóźnianie powstawania zmarszczek jak najszybciej, więc na pewno przetestuje te produkty, zwłaszcza że krem Charmine Rose podobno stanowi świetną bazę pod makijaż, a zadaniem serum jest także rozjaśnienie twarzy :).



Dodatkową próbką był żurawinowy jogurt do ciała marki Stenders. Widać, że Shinybox mocno promuję tę firmę, gdyż w sierpniu w pudełku również były produkty tej marki :D. Szczerze powiem, że jeszcze ich nie testowałam, więc nie wiem czy ta firma jest godna polecenia. Widziałam jednak, że w internecie dziewczyny chwalą sobie ich produkty, więc w końcu nastanie czas na testowanie próbek Stenders, które się już uzbierały :D.


Pozostając przy marce Stenders, we wrześniowym pudełku dostajemy również pełnowymiarowy balsam do ust. Mi trafił się grejpfrutowo-pigwowy. Idzie zima, więc nasze usta dodatkowo narażone będą na pękania, więc każda pomoc się przyda, nawet mimo tego, że zapasy balsamów do ust w domu posiadam :D.


Kolejnym pełnowymiarowym produktem pielęgnacyjnym w pudełku jest olejek do mycia ciała z DOVE. Nie spotkałam się jeszcze z tego typu produktem do mycia, więc warto będzie spróbować. Podczas stosowania olejek zamienić ma nam się w pianę, która dokładnie oczyści nasze ciało, a dodatkowo, dzięki dużej zawartości olejów, również pozostawi skórę mocno nawilżoną. Produkt ten może okazać się bardzo dobrym rozwiązaniem, gdyż nie zawsze znajduje się czas na balsamowanie po kąpieli.


Do mycia ciała w Shinyboxie znalazł się również żel pod prysznic Fresh Juice marki Elpha Pharm, który stanowi produkt VIP. U mnie jest to zapach wanilii i trawy cytrynowej. Żele pod prysznic to tego rodzaju produkty, których często ma się znaczne zapasy w domu i ja również zaliczam się do tej grupy, więc ten jeszcze poczeka trochę na swoje testowanie :D.


Wrześniowy Shinybox postanowił zadbać o to, żebyśmy miały czym rozprowadzać powyższe żele, gdyż w pudełku znajdziemy gąbkę celulozową Activ Peeling marki Calypso. Oprócz mycia gąbeczka ta ma również odgrywać rolę peelingu, dzięki czemu codziennie (albo jak tam kto się myje :P) nasz skóra będzie gładka, nawet bez stosowania peelingu. Oby! :D


Żele już były, teraz czas na szampon. To też produkt, który schodzi dość szybko i którego zapasy również warto mieć w domu. W pudełku dostajemy nowość marki Schwarzkopf, czyli szampon Essence Ultime Cavior+ Hair Renew. Tego produktu, a właściwie efektów jego działania, jestem niesamowicie ciekawa. Z racji tego, że moje włosy ostatnio są nie do ogarnięcia i jestem w trakcie poszukiwań produktów, które je zregenerują, mam nadzieję, że ten szampon naprawdę działa.



Niektóre z pudełek tej edycji, w tym i moje, oznaczone było jako szczęśliwe i dzięki temu ich zawartość została poszerzona o jeden z trzech produktów dodatkowych. U mnie jest to balsam redukujący rozstępy Multi Modeling z Ziaji. Akurat ten produkt nie wpisuje się w moje potrzeby, ale może warto mieć taki kosmetyk w domu. 


Ostatnim produktem z pielęgnacji jest skoncentrowane masło do skórek i paznokci marki Cztery pory roku. Z tego produktu również bardzo się ucieszyłam, gdyż skórki przy paznokciach to również mój drażliwy temat :P. Zawsze noszę w torebce serum lub krem do dłoni, aby jakoś wspierać te biedne suche skórki :D.



Ostatnimi dwoma produktami z wrześniowego pudełka Shinybox są kosmetyki kolorowe, a dokładniej czarna kredka do oczu Constance Carroll marki Kohl oraz czerwony lakier do paznokci od Catrice. Oba produkty niestety nie są mi potrzebne... Czarnych kredek do oczu mam dużo i nawet ich nie używam, a klasyczne lakiery odstawiłam już jakiś czas temu na rzecz hybryd. No cóż, chciałam kolorówkę to mam :P. Mam nadzieję, że następnym razem trafi się coś bardziej przeze mnie pożądanego :D.



Na koniec sprawdźmy jeszcze jak wartość wszystkich produktów ma się do ceny, jaką płacimy za pudełko. W przypadku tylu kosmetyków wynik może być bardzo ciekawy :D:

Płyta z programem dietetyczno-treningowym na 13 tygodni Noble Health: 99 zł/ pakiet SILVER na 3 miesiące
Batonik proteinowy Sportdefinition That's The Way Sticks: 4 zł/ 30 g
Paczka nasion Chia ViVio: 5,50 zł/ 150 g
Rozświetlające serum anti-ageing Flavo-C marki Auriga: 33 zł/ 5 ml (99 zł/15 ml - pełnowymiarowy)
Krem wypełniająco-modelujący do twarzy firmy Charmine Rose:  ok. 24 zł/ 15 ml (80 zł/ 50 ml - pełnowymiarowy)
Balsam do ust Stenders: 19,99 z / szt.
Olejek do mycia ciała  DOVE: 18 zł/ 200 ml
Żel pod prysznic Fresh Juice Elpha Pharm:8,99 zł/ 500 ml
Gąbka celulozowa Activ Peeling Calypso: 5,96 zł/ szt.
Szampon Essence Ultime Cavior+ Hair Renew Schwarzkopf: 22,99 zł/ 250 ml
Balsam redukujący rozstępy Multi Modeling z Ziaji: 9 zł/ 100 ml
Masło do skórek i paznokci marki Cztery pory roku: 7 zł/ 15 ml
Kredka do oczu Constance Carroll marki Kohl: 8,60 zł/ szt.
Lakier do paznokci Catrice: 10,49 zł/ 10 ml

Sumując wszystkie produkty przekraczają one cenę pudełka ponad 5,5 krotnie, ładny wynik co? :D

Oceniając całość pudełka muszę powiedzieć, że Shinybox wziął się porządnie do roboty! :D Pudełko nie dość, że bardzo duże to i wypełnione naprawdę super produktami. Wiadomo, rzadko się zdarza, żeby każdy produkt podpasował. Tak samo jest i w tym przypadku, jednak ogólnie jestem bardzo zadowolona i wszystko chętnie przetestuję. Już jestem bardzo ciekawa jaki motyw przewodni towarzyszyć będzie październikowej edycji, bo ta wrześniowa współpraca z Jatomi Fitness wypadła znakomicie :D.


A Wam podoba się zawartość? Testowałyście już coś? :) Dajcie znać w komentarzu :)

Buziaki :*

P.S. Wybaczcie za tak długi post, jednak nie umiałam tak dużej zawartości pudełka zamieścić w krótkim pościku :D. Poza tym, już chyba taki mój styl :D.


28 komentarzy:

  1. udał im się ten box, bo zazwyczaj jest bardzo przeciętnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że to stałe podwyższenie poprzeczki :D

      Usuń
  2. Super! Szczegónie to przesłanie :d

    OdpowiedzUsuń
  3. Kupiłabym nawet z samego względu na płytę o_o mam nadzieję, że jeszcze będą w połowie października :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ta płyta mnie bardzo pozytywnie zaskoczyła :D

      Usuń
  4. Ale świetne pudełko! Chciałabym dostać taki prezent! :D
    with-ideas.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nawet im się udało w tym miesiącu :)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. mnie też, takie nowości są super do testowania :)

      Usuń
  6. Wow, faktycznie dość spora zawartość :) Sama bym chętnie taki chciała :)
    Pozdrawiam :) Tak Po Prostu BLOG

    OdpowiedzUsuń
  7. Spora zawartość i ciekawe produkty :) Jestem ciekawa olejku z Dave :) Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam serdecznie :D No jest trochę ciekawych produktów do testowania :D

      Usuń
  8. Ależ to musi być ekscytujące, otwieranie takiego pudełka ;)

    Zapraszam na swojego bloga izabiela.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo fajny moment, gdy otwierasz paczkę i nie masz pojęcia co w niej jest, a zwłaszcza gdy zawartość okazuje się tak ciekawa :D

      Usuń
  9. Świetny ten box! Szczególnie spodobał mi się ten olejek do mycia z Dove i chyba przejdę się po niego do sklepu :)
    Buziaki,
    ohmels.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze go nie testowałam, ale mam nadzieję, że to faktycznie tak dobry produkt na jaki się zapowiada 😊

      Usuń

Copyright © 2014 Labonny blog , Blogger